Przeszczepy włosów Przeszczep włosów u kobiet Angel system - wypadające włosy Hair max - po przeszczepie włosów Medycyna estetyczna Przeszczep włosów Przeszczep włosów estetycznie Top Doradca
powered by Estheticon.pl

Włosy damskie, włosy męskie

Czy w ogóle różnią się między sobą? Na pierwszy rzut oka tak. Wielu ludzi uważa, że te męskie są grubsze, mocniejsze i sztywniejsze. Tymczasem włosy u pań i panów nie różnią się zbytnio.

Ta obiegowa opinia, że włosy męskie są inne niż damskie to również wpływ reklam i produktów do pielęgnacji włosów. Wystarczy spojrzeć na popularny szampon na literę „S”, gdzie na opakowaniu widnieje mężczyzna. Wprawdzie nigdzie na etykiecie nie jest napisane, że to szampon przeznaczony tylko i wyłącznie dla panów, ale w drogerii właśnie najczęściej po ten szampon z „facetem na okładce” sięga męska płeć. Czy to oznacza, że kobiety nie mogą go używać? Rzeczywiście, pachnie nieco „męsko” i intensywnie, co by znaczyło, że grupą docelową tegoż produktu jest mężczyzna, co oczywiście nie jest prawdą. Bo męskie i damskie włosy mogą być myte tymi samymi szamponami. Nawet skład szamponów nie przeświadcza o tym, kto może ich używać, a kto nie.

Jedyne czym się różnią włosy męskie od damskich to sposób ich pielęgnowania i problemy z nimi związane. Rzeczywiście częściej to panowie zgłaszają się do klinik na zabiegi przeszczepu włosów, za to panie wcześniej siwieją, choć nie jest to regułą.

No dobrze – niby włosy męskie nie różnią się od damskich, bo funkcjonowanie skóry na głowie i wzrost włosa działa tak samo u obydwu płci. Ale przecież ogólnie włosy wszystkich ludzi na świecie czymś się na pewno różnią i nie chodzi tu o kolor czupryny. Włosy różnych osób na całym globie z całą pewnością mają inną strukturę, ale jest to przede wszystkim kwestia genów, wynikających z różnicy ras i regionów zamieszkania oraz… metod dbania o włosy. Różnice będą widoczne idealnie, gdy spotykają się przedstawiciele różnych państw,  ponieważ odmienność włosów nie jest uwarunkowana w najważniejszym stopniu różnicą pomiędzy mężczyzną a kobietą, ale właśnie miejscem z którego pochodzą i rasą, której są przedstawicielami. Wyobraźmy sobie stojących obok siebie obywateli Mongolii, Szwecji i Kenii. Abstrahując od koloru skóry, od razu widać różnice pomiędzy owłosieniem na głowie każdego z nich.

Warto wspomnieć, że wygląd włosów determinowany jest w dużym stopniu również kulturą oraz sposobami pielęgnacji. Włosy pań, które farbują włosy, będą wyglądały inaczej niż panów, którzy raczej tego nie robią. Panowie zaś są bardziej podatni na łysienie i częściej korzystają z zabiegów transplantacji włosów niż panie. Z kolei struktura włosów pań z Indii będzie się różnić od tej europejskiej. Tamtejsze kobiety od dziecka są uczone dbania o swoje włosy jak o cenny skarb. Olejki, powolne rozczesywanie i rytuały są tam na porządku dziennym. Nie bez powodu to właśnie ich włosy wykorzystuje się do tworzenia peruk i tresek, gdyż ze względu na swój niesłychanie zdrowy wygląd są cenionym surowcem i to na całym świecie.

Kształt twarzy a fryzura

O ile w przypadku mężczyzn fryzura często jest bagatelizowana, bo przecież można się ostrzyc na krótko i mieć spokój, o tyle w przypadku pań spawa nie jest już taka prosta.

Kobiety od wieków dążyły do tego, by ich włosy prezentowały się jak najlepiej i starały się dobierać fryzurę nie tylko do panującej mody, ale i do własnego kształtu twarzy. Do tej pory jednak wiele z nich ma spory problem, by dopasować odpowiednie cięcie, a jak wiadomo dobrze dobrana fryzura to podstawa atrakcyjnego wyglądu. Na nic wyprasowany strój i nienaganny makijaż, kiedy nasz czupryna pozostawia wiele do życzenia. Badania wykazują, że mężczyźni największą uwagę skupiają na kobiecych dłoniach, twarzy i włosach właśnie. Kiedy nie są zadbane, a fryzura nijak ma się do buzi – kobieta staje się wtedy mniej atrakcyjna w ich oczach. A w końcu panowie są przecież wzrokowcami.

Jak więc sprawić, by nasza uroda współgrała z naszymi włosami? Znamy kilka cennych wskazówek, dzięki którym już nigdy nie wyjdziemy niezadowolone od fryzjera. Poza tym dobór fryzury może okazać się świetną zabawą, a wiedza na ten temat może być bardzo przydatna.
Warto wiedzieć, że nawet najmodniejsza w tym sezonie fryzura na nic się zda, jeśli decyzję o jej posiadaniu podejmiemy pod wpływem chwili, a potem będziemy przeklinać na czym świat stoi podczas codziennej stylizacji, a co gorsza – w lustrze zobaczymy, że jednak w ogóle nie pasuje nam do twarzy. Co robić? Rwać włosy z głowy? Nie, przecież nie chcemy doprowadzić do łysiny i do rychłego korzystania z przeszczepu włosów. Jak więc dobrać fryzurę? Jeśli nie mamy zaufanego fryzjera – stylisty, który ma doświadczenie w jej doborze albo nie dysponuje on w swoim salonie odpowiednim programem do jej dopasowywania, to najlepiej zdecydować się na cięcie do ramion. Taka długość włosów sprawdza się niemal przy każdym typie urody i kształcie twarzy, więc jest uważana za uniwersalną. Podobnie ma się sprawa z tzw. „long bobem”. Trzeba pamiętać, że przy doborze fryzury najważniejsza jest geometria. Cięcie ma spełniać dwie role: podkreślać mocne strony twarzy i maskować te słabe. Dobre obcięcie włosów może więc spowodować, że zniknie zbyt szerokie czoło, a twarz wyda się bardziej pociągła.

Dobieranie fryzury zacznijmy przede wszystkim od rozpoznania kształtu swojej twarzy. Wiadomo, że każdy człowiek ma inną twarz, ale można wyszczególnić kilka charakterystycznych typów kształtów twarzy. Główną zasadą jest poszerzanie podłużnej twarzy i wyszczuplanie twarzy szerokiej. A oto konkretne fryzury, jakie możemy sobie zafundować, mając poszczególne typy twarzy:

Twarz okrągła – przypomina koło, gdzie długość jest zbliżona do szerokości. Najlepsze fryzury do twarzy okrągłej to te, które nadają twarzy nieco węższy wygląd. Z tego powodu raczej odpada posiadanie grzywki, ponieważ dodatkowo skróci ona twarz. Jedyne rozwiązanie, gdy upieramy się jednak przy grzywce, to cięcie pod ukosem lub cięcie proste, ale tylko wtedy, gdy włosy są uniesione na czubku głowy. Dobrym pomysłem przy okrągłej buzi są po prostu krótkie włosy. Na pewno należy unikać klasycznego boba, który poszerzy twarz przy skroniach, co będzie wyglądać wyjątkowo źle.
Twarz owalna – jej kształt jest podłużny, zazwyczaj z lekko zaokrąglonymi policzkami i łagodną linią włosów nad czołem. Twarz jest bardziej dłuższa, niż szersza, a czoło i szczęka mają mniej więcej tę samą szerokość. Dobieranie fryzury do twarzy owalnej jest bardzo proste, ponieważ w tym przypadku większość fryzur wygląda korzystnie. Unika się raczej fryzur, które zasłaniają ten kształtny owal uważany za ideał.
Twarz – serce lub trójkątna – ten uroczy kształt jest szeroki w rejonie czoła i kości policzkowych, ale dość wąski w okolicach szczęki. Unikamy fryzur z ciężką grzywką, która dodatkowo poszerzy nam czoło. Często dobiera się fryzurę długości do brody, by w tej części lekko poszerzyć buzię.
Twarz kwadratowa – tu możemy wyróżnić szerokie czoło i kwadratową szczękę, a naszym zadaniem będzie nadanie twarzy nieco łagodniejszego wyglądu. Aby więc złagodzić rysy, warto zdecydować się na ukośne grzywki i krótkie lub średniej długości włosy. Unikamy za to cięcia „na pazia” z ciężką grzywką, ponieważ ta fryzura jedynie wyostrzy mocne kontury.
Twarz – diament – ten rzadko opisywany rodzaj kształtu twarzy charakteryzuje się wydatnymi i szerokimi kośćmi policzkowymi oraz dosyć szerokim czołem i brodą. Idealna fryzura to na przykład bob lub założenie włosów za uszy, co pięknie wyeksponuje kości policzkowe. Unikamy tu krótkich fryzur z bujnymi włosami na czubku głowy.

To co? Idziemy do lustra i oceniamy kształt twarzy? Z pewnością ta „ściąga” pomoże nam uporać się w odpowiednią fryzurą i uniknąć włosowej wpadki.

Jak kobiety tracą włosy…

…to się przejmują bardziej niż mężczyźni. Prawda stara jak świat. No bo łysina przystoi panom, a paniom już nieszczególnie. Jeśli dochodzi do przeszczepu włosów, to również bardziej się wstydzą. Niepotrzebnie.

Zanieczyszczenie środowiska, zła dieta, stres, a w końcu choroby i genetyczne uwarunkowania. To wszystko wpływa na to, jak zachowują się włosy na naszej głowie. Czy trzymają się mocno czy zaczynają wypadać. Panowie przechodzą nad tym do porządku dziennego. Ot, naturalna kolej rzeczy. „Dziadek był łysy, ojciec również, to i ja będę” – myśli większość panów.

A co na to kobiety? Wpadają w panikę, jeśli tylko zauważą ciut więcej włosów na szczotce. A trzeba wiedzieć, że codziennie tracimy nawet do 100 włosów i jest to całkiem normalne zjawisko. Panie, które mają grube, gęste i długie włosy mogą mieć jednak mylne przeświadczenie o tym, że łysieją. Struktura włosa sprawia, że rzeczywiście wydaje im się, że nadmiernie one wypadają. Jeśli jednak czupryna zaczyna nam się przerzedzać, a kucyka musimy obwiązać gumką nie dwa, ale już trzy razy, bo objętość drastycznie się zmniejszyła, to jest to sygnał, by zacząć działać.

Pierwsze kroki możemy skierować do apteki, gdzie farmaceuta doradzi nam odpowiedni preparat. Mogą to być suplementy diety z cynkiem i selenem, który dobroczynnie wpływa na porost włosów, różnego rodzaju płyny, logiony, wcierki i płukanki, a wreszcie szampony i odżywki. Warto wypróbować terapię przepisaną od dermatologa lub też skonsultować się z trychologiem, czyli specjalistą od schorzeń związanych ze skórą głowy oraz włosami. Trycholog powszechnie jest traktowany jako lekarz od włosów i zdaje się być coraz popularniejszy wśród pacjentów. Czasem jednak żadne terapie ani leczenie nie dają zadowalających rezultatów. Warto wtedy pochylić się głębiej nad problemem i zrobić badania, które pokażą nam z jakim wrogiem mamy do czynienia. Takie badania i tak wykonuje się przed zakwalifikowaniem do zabiegu przeszczepu włosów, który jest w niektórych przypadkach ostatnią deską ratunku.

Nowoczesne metody leczenia łysienia kobiet, w tym transplantacja stanowią dla pań szansę na odzyskanie dawnego wyglądu skóry głowy. Nie będą musiały ukrywać przerzedzeń pod czapkami i chustkami, ani też układać wymyślnych fryzur, by przykryć łyse miejsca. Na bok odejdą również sztuczne peruki.

Z problemem utraty włosów boryka się coraz więcej osób, a kobiety stanowią nawet ok. 25% wszystkich przypadków łysienia. Najczęstszą przyczyną wypadania włosów u kobiet jest łysienie androgenowe. Dotyczy ono nawet 20-60% kobiet przed 60. rokiem życia. Najczęściej spotykane problemy z włosami u pań to: zbyt wysokie czoło, przerzedzenie włosów na skroniach lub na szczycie głowy oraz wypadanie włosów z powodu inwazyjnych zabiegów fryzjerskich, nadmiernego ściągania gumką, stylizowania itp. Warto pamiętać, że po zabiegu przeszczepu włosów musimy trzymać się kilku zasad dotyczących właściwiej pielęgnacji po operacji i unikać przez jakiś czas jakiejkolwiek stylizacji dopiero co „zasadzonych” włosów. Trzeba po prostu uzbroić się w cierpliwość, a nasze nowe włosy podziękują nam odzyskaniem dawnego wyglądu.

Niech Ci już nie będzie łyso

Nasze włosy nie zajmują zbytnio naszej uwagi, dopóki nie zaczną sprawiać problemów. I nie mówimy tu o łupieżu czy przetłuszczaniu się. Chodzi o dużo poważniejszy kłopot, a mianowicie o nadmierne ich wypadanie.

Oczami wyobraźni już widzimy zbliżające się widmo przeszczepu włosów, który niestety sporo kosztuje. Może jednak zanim do niego dojdzie jest dla nas jakiś ratunek? Oczywiście, że jest! Na początek warto przetestować domowe, wręcz babcine sposoby na wypadające włosy. Trzeba sobie uzmysłowić, że nadmierna utrata włosów może być powiązana często ze stresem, który towarzyszy wielu z nas. Stres w życiu codziennym, stres w pracy czy w szkole – ile osób, tyle rodzajów stresogennych sytuacji. Jednak problemy z łysieniem są znane ludzkości od dawien dawna, mimo iż – wydawało by się – kiedyś życie było mniej nerwowe. Właśnie dlatego nasze prababcie zostawiły nam spuściznę w postaci różnych sprawdzonych i skutecznych sposobów na wypadające włosy. Większość z tych domowych metod może faktycznie pomóc w zapobieganiu ich utraty. Wybraliśmy trzy te najbardziej popularne i powielane w wielu poradnikach dotyczących zdrowia i urody:

drożdżowe wzmocnienie – nie bez kozery powstało powiedzenie „rosnąć jak na drożdżach”. W końcu to właśnie one odpowiadają za piękne wyrośnięcie ciasta. Ale z powodzeniem można je stosować również na skórę głowy. Drożdże korzystnie wpływają na porost i zagęszczenie włosów, a także zapobiegają łysieniu. Sprawdzają się zarówno przy włosach cienkich, jak i szybko przetłuszczających się. Są bogate w witaminy z grupy B, które mają duże znaczenie dla wyglądu włosów. Jak więc należy stosować drożdże? Najlepiej rozpuścić je w małej ilości wody i wymieszać z łyżką miodu, jogurtu naturalnego lub dowolnego olejku. Niektóre źródła podają także dodanie łyżki ciepłego mleka. Tak przygotowaną maseczkę dokładnie wcieramy we włosy i zostawiamy na około pół godziny. Po tym czasie spłukujemy ciepłą wodą. Takie domowe drożdżowe SPA możemy fundować swojej czuprynie raz w tygodniu. Oczywiście można przyjmować miksturę z drożdży także doustnie. Wprawdzie wiele aptek oferuje nam gotowe preparaty z drożdżami w roli głównej, ale praktycznie na to samo nam wyjdzie, jeśli będziemy pić codziennie drożdże zalane gorącą wodą – dzienna dawka to od 25 do 50 gram. Taką mieszankę można sobie do smaku dosłodzić miodem.

jajeczna rewolucja – maseczki z wykorzystaniem jajek były i nadal są dość powszechne wśród domowych metod na wypadające włosy. Szczególnie żółtka są bogate w witaminę A, lecytynę, wapń oraz białko, które wpływają korzystnie na wzmocnienie oraz wygląd naszych włosów. Miksturę z jajek jest niezwykle łatwo wykonać, bo można po prostu roztrzepane jajka nałożyć bezpośrednio na wilgotne włosy. Aby ją urozmaicić, warto jednak dodać miodu, oliwy z oliwek, oleju rycynowego czy też olejków eterycznych (na przykład olejek z drzewa herbacianego, polecany przy problemach z łupieżem lub przetłuszczaniem się skóry głowy). Maseczkę wystarczy nałożyć na wilgotne włosy i zostawić na około 20 minut. Głowę można dodatkowo owinąć folią spożywczą lub ręcznikiem, a następnie podgrzać suszarką z gorącym nawiewem, aby dobroczynne składniki maseczki wniknęły głęboko w strukturę włosa.

ciepła oliwa – a właściwie masaż głowy z jej wykorzystaniem. Nie od dziś wiadomo, że masowanie skóry głowy wpływa korzystnie na wzrost włosów, bo pobudzamy w ten sposób krążenie. Masaż przy okazji niweluje napięcia i bóle głowy. A masowanie z wykorzystaniem maseczki z podgrzaną oliwą z oliwek może naprawdę zdziałać cuda. Zamiast oliwy można wykorzystać inny ulubiony olej, ale najlepiej tłoczony na zimno. Ciepły olej poprawia krążenie, a także wzmacnia nowo wyrastające włosy. Masaż najlepiej wykonać godzinę przed myciem włosów, by dać maseczce szansę na dłuższe działanie.

Jak widać, większość babcinych sposobów na wypadanie włosów jest bardzo prosta, ale zabiegi należy wykonywać regularnie, aby można było mówić o widocznych efektach. Rezultaty mogą przejść nasze najśmielsze oczekiwania i może się okazać, że przy dłuższym stosowaniu takich kuracji zapomnimy, że kiedykolwiek rozważaliśmy przeszczep włosów.

 

 

Odzyskać kolor

Oczywiście chodzi o kolor włosów. Ten wyjściowy, naturalny, rodem z dziecięcych lat. Czy to w ogóle możliwe?

Czasem się zdarza, że żałujemy podjętej decyzji o koloryzacji. Bo chcemy wyglądać inaczej, chcemy zmienić swój wizerunek lub po prostu chcemy poeksperymentować. Farbowanie włosów to krok w dorosłość, młode dziewczyny czują się wtedy pewniejsze siebie i tego, że zamieniają się w prawdziwe kobiety. Często jest tak, że nasz naturalny kolor uważamy za tzw. „mysi”, czyli szary, nijaki, jakby wyblakły i wypłowiały. Chcemy wzmocnić barwę, więc sięgamy po farby do włosów. Czy słusznie? To już kwestia indywidualna. Jedne osoby rzeczywiście o wiele lepiej wyglądają z podbitym kolorem lub zmianą odcienia, zwłaszcza, jeśli ta zmiana jest zgodna z karnacją skóry i rysami twarzy. Natomiast w wielu przypadkach chcemy znów powrócić do koloru wyjściowego. Takiego, który mieliśmy jako dzieci i młodzież. Impulsem do powrotu do natury są też często problemy z wypadaniem włosów, ich zniszczeniem i fatalną kondycją. W skrajnych przypadkach wieloletnia koloryzacja agresywnymi farbami może też prowadzić do miejscowych wyłysień, co będzie trudne do naprawienia. Pomóc może wtedy jedynie przeszczep włosów.

Jak więc to zrobić, żeby mieć znów swój kolor włosów? Tak naprawdę istnieją trzy wyjścia w tej sytuacji. Po pierwsze można po prostu ostrzyc się na łyso, co u pań raczej nie przejdzie, choć są takie rysy twarzy, do których łysina idealnie pasuje – doskonałym tego przykładem jest piosenkarka Monika Brodka, która już drugi raz w swojej karierze estradowej ogoliła głowę na łyso. Nie zrobiła tego bynajmniej z przyczyn chorobowych ani też nie przygotowuje się przecież do transplantacji włosów. Jest to jej sposób na zwrócenie uwagi na swoją osobę, poprzez zaszokowanie publiczności. Alternatywą dla tak drastycznego cięcia jest obcięcie włosów tylko do długości odrostu. Fryzura na chłopczycę zawsze jest na topie, oczywiście pod warunkiem, że jesteśmy w stanie zaakceptować tak krótkie włosy i jesteśmy gotowe na codzienną stylizację i modelowanie czupryny. Po drugie można zostawić odrost w spokoju i czekać, aż reszta osiągnie długość akceptowalną do ścięcia. Niestety tutaj trzeba się liczyć z lekko niechlujnym wyglądem, ale jeśli różnica między kolorem naszych włosów a odcieniem farby jest niewielka, może wcale nie razić ani nas, ani otoczenia. Można ratować się ewentualnie szamponetkami, które nieco pomogą zatrzeć różnicę w kolorach włosów. Trzecim wyjściem jest zafarbowanie reszty włosów na kolor maksymalnie zbliżony do naturalnego. Dobry fryzjer powinien umieć określić odpowiedni odcień farby i doradzi, czy będzie potrzebna np. dekoloryzacja czy raczej pigmentacja. Farbujemy wtedy tylko włosy, na których trzyma się farba, nie nakładając jej jednak na odrost. Tym sposobem zachowamy cenne centymetry, bez konieczności ingerencji nożyczek.

Co poza tym? Cierpliwość. Spora doza cierpliwości. Zarówno zapuszczenie długich włosów, jak i powrót do ich naturalnej barwy jest czasem żmudnym procesem, a przecież włosy nie rosną nagle z dnia na dzień.

Niech rosną w siłę!

Włosy oczywiście, bo o nich mowa. Ale jak tu je zapuścić, skoro one jak na złość nie chcą rosnąć? Co gorsza, jeśli zaczynamy łysieć i „grozi” nam przeszczep włosów.

Potrzeba zmiany wizerunku, w tym długości włosów to głównie domena kobiet. Mówi się, że ścinają włosy w ważnych lub przełomowych momentach swojego życia. Aktor Piotr Adamczyk powiedział kiedyś nawet takie zdanie: „Z każdym smutkiem trzeba natychmiast iść do fryzjera, bo wszystkie nieszczęścia kobiet chowają się w końcówkach ich włosów”. Trudno się z tym nie zgodzić. Panie można spotkać w salonach fryzjerskich nie tylko z okazji Sylwestra czy kiedy wychodzą za mąż lub urodzą dziecko, ale też kiedy zerwą z długoletnim partnerem lub gdy stracą pracę. No dobrze – ścinamy, a co potem? Żałujemy, bo nie wyglądamy tak, jak tego oczekiwaliśmy lub też nowa fryzura wymaga od nas codziennej żmudnej stylizacji. Co więc robimy? Zapuszczamy włosy z powrotem! Ale o ile ścięcie ich to bułka z masłem i trwa kilka minut, to już przywrócenie dawnej długości czupryny nie jest takie proste. Jednym włosy rosną bardzo szybko, nawet 3 cm na miesiąc, inni muszą się zadowolić raptem 1 cm i uzbroić w cierpliwość.

Ile trwa zapuszczenie swoich naturalnych włosów? Średnio na długość do brody trzeba poczekać około roku. Wyhodowanie długości za ramiona tyle potrwa, jeśli należymy do szczęśliwego grona tych, którym włosy rosną naprawdę w ekspresowym tempie.

Warto powalczyć z porostem i spróbować go przyspieszyć. Ale jak to zrobić? Są różne metody. Np. podcinanie końcówek dwa dni przed pełnią księżyca, co oczywiście w ogóle nie działa i jest tylko niegroźnym zabobonem. Oczywiście można w sieci spotkać relacje tych, którzy ten sposób wypróbowali i twierdzili, że włosy urosły im szybciej, jednak należy liczyć się z tym, że włosy po prostu nie rosną równo. Raz urosną 1 cm, raz 1,5 cm, a innym razem nawet ponad 2. Wszystko zależy od stanu zdrowia, diety, stresu, przebywania w danym środowisku i wielu innych czynników mających wpływ na nasz organizm. Warto wspomnieć o innych wierzeniach z dawnych czasów, kiedy to namawiano młode dziewczyny, by swoje kosmyki polewały wodą po gotowaniu… jajek na święconkę. Takie płukanki miały sprawić, że będą po tym miały piękne, lśniące i długie włosy.

Ale co do płukanek, to chyba lepiej jednak sięgnąć po te apteczne, które zawierają wiele cennych składników mających wpływ na porost włosa, a ich działanie zostało udowodnione naukowo. Warto o takie specyfiki zapytać farmaceutę, a na pewno doradzi nam odpowiedni produkt. Wszelkie wcierki i mgiełki do spryskiwania włosów też mogą nam pomóc. Jednak nie należy spodziewać się cudów. Nie obudzimy się nagle jednego dnia i nie zobaczymy radykalnej różnicy w długości włosów. To proces mozolny, który można nieznacznie przyspieszyć. Jeśli borykamy się dodatkowo z problemem wypadania włosów, to dobrze dobrany preparat jest w stanie przynieść dobre efekty. Gorzej, jeśli proces łysienia jest już tak zaawansowany, że ostatecznie pomoże nam jedynie przeszczep włosów. Dobrze wykonany sprawi, że znów będziemy się mogli cieszyć bujnym owłosieniem na głowie, a porost włosa nie będzie się diametralnie różnił od tego sprzed transplantacji.

Co ma selen do… włosów?

Czasem ciężko nas przekonać do tego, że łykając pewne witaminy możemy wspomóc swój organizm. Dotyczy to również naszych włosów.

Dziś kilka słów o selenie. Ciekawostką jest, że ten pierwiastek został odkryty w 1817 roku, ale początkowo był uważany za… truciznę! Nie interesował on naukowców też głównie z tego powodu, że w przyrodzie występuje w śladowych ilościach, więc i jego rola w diecie była pomijana. Tymczasem okazało się, że selen nie tylko nam nie szkodzi, ale wręcz pomaga. W latach 60. XX wieku odkryto bowiem, że przyjmowany w jedzeniu lub suplementach wpływa na kondycję włosów. Gdzie znajdziemy więc selen? M.in. w owocach morza i rybach (np. łosoś i tuńczyk), w orzechach brazylijskich, nasionach słonecznika, czosnku i cebuli, a także w chlebie razowym czy drożdżach. Jeśli mamy niedobór selenu, możemy czuć się osłabieni i zmęczeni, a nasza odporność leci na łeb, na szyję. Mała ilość tego pierwiastka w diecie może skutkować również pogorszeniem się stanu włosów. Stają się wtedy bardziej łamliwe, przesuszone i w efekcie mogą zacząć wypadać, a przecież łysienie z powodu jakiegoś niedoboru, a w konsekwencji przeszczep włosów, to ostatnia rzecz, której byśmy sobie życzyli. Na szczęście w aptece możemy znaleźć znakomity wybór suplementów diety, które łączą w sobie siłę selenu i cynku, a ten duet ma niebagatelne znaczenie dla naszych włosów, a także skóry i paznokci.

Ponadto wpływa na prawidłowe działanie tarczycy oraz pomaga usuwać wolne rodniki. Jego rola jest nie do przecenienia, jeśli chodzi o profilaktykę w miażdżycy i chorobach krążenia. Działa dodatkowo na prawidłowy rozwój płodu, dlatego lekarze często polecają je kobietom w ciąży.

Jeśli więc zauważyliśmy niepokojące objawy wyżej wymienione, a nasza czupryna pozostawia wiele do życzenia lub widzimy przed sobą widmo przeszczepu włosów, to prawdopodobnie powinniśmy uzupełnić naszą codzienną dietę właśnie w ten pierwiastek chemiczny, póki jeszcze nie jest za późno. Kondycja włosów w dużej mierze zależy bowiem od naszej diety. Czy naprawdę selen jest pomocny włosom? Jak najbardziej. Ale trzeba się o tym przekonać samemu, żeby ostatecznie uwierzyć i poczuć na własnej skórze i włosach jego dobroczynne działanie.

Włosy włosom nierówne

Włosy mamy nie od parady. I to nie tylko te na głowie. Po co je w ogóle mamy i do czego są potrzebne?

Włosy tak naprawdę mamy prawie wszędzie. Niektóre są bardziej widoczne dla oka, inne mniej. Jedne nam przeszkadzają, inne chcielibyśmy zachować w dobrej formie jak najdłużej. Mamy ich… setki tysięcy, a rosną praktycznie na całym naszym ciele. Kiedy jest ich zbyt dużo, staramy się je usuwać. Wiedzą o tym zwłaszcza panie. I zwłaszcza w cieplejsze miesiące, kiedy odsłaniają więcej ciała na widok publiczny. Do lamusa odeszły czasy, kiedy kobiety nie goliły pach ani nóg. Nie przeszkadzało nikomu, że spod rajstop prześwitują długie czarne włoski, a spod pach wyzierają kręcone kosmyki. Kiedy maszynki do golenia stały się ogólnodostępne i tanie, nadeszła era gładkiej skóry. Wszystko co zbędne – usuwamy. Jednak warto pamiętać, że natura nie bez powodu zaopatrzyła nas w owłosienie, które spełnia ważną rolę tu i tam.

Przykładem są włosy łonowe, które zabezpieczają przed brudem i są formą izolacji cieplnej, choć niektórzy twierdzą, że włosy te są tylko siedliskiem bakterii. Z podobnego powodu usuwamy „busz”, który rośnie nam uporczywie w dołach pachowych. I mimo że pomagają one emitować i wzmacniać zapachy komunikujące o naszych nastrojach, emocjach i potencjale seksualnym, to większość pań, a także panów nie wyobraża sobie zapuścić gęstwiny w tamtym miejscu. Zwłaszcza w lecie, kiedy temperatury naprawdę dają w kość.

A co z włoskami na nogach? Te z kolei są pozostałościami po naszych przodkach, którzy mieli włosy dosłownie wszędzie i nie był to z pewnością niewinnie wyglądający delikatny meszek. Owłosienie musiało im przecież służyć jako ochrona przed zimnem i wiatrem. Ludzie w drodze ewolucji stracili większość włosów i chyba dobrze, bo można by było zbankrutować wydając pieniądze na akcesoria do golenia.

Tymczasem włosy na głowie – tych raczej nie usuwamy. Chyba że lubimy takie fryzury „na zero”. Ale w większości przypadków owłosienie na głowie raczej zostawiamy w spokoju, bo są niewątpliwą ozdobą twarzy. Za pomocą fryzury można skorygować rysy, ukryć mankamenty czy blizny, np. na czole. Właśnie we włosach na głowie tkwi urok kobiety i witalność mężczyzn. Nie powinny być suche i matowe, a już tym bardziej przerzedzone. Zaczynamy się martwić, kiedy tracimy włosy i chwytamy się różnych sposobów na ich odratowanie. Z rożnym skutkiem. Czasem wystarczą witaminy, płukanki czy szampony wzmacniające, czasem trzeba wdrożyć leczenie farmaceutykami, a jeśli to nie pomaga – ostatnią deską ratunku może być przeszczep włosów. Nie jesteśmy więc skazani na łysienie – ani panie, ani panowie. Można pomóc nawet tym osobom, które mają predyspozycje genetycznie do łysienia. Transplantacja włosów potrafi naprawić ten błąd natury ze znakomitymi wynikami.

 

Czy warto farbować włosy?

Włosy farbujemy głównie z dwóch powodów: żeby ukryć siwiznę lub żeby zmienić ich naturalny kolor. Ale czy warto je męczyć dla lepszego wyglądu i ryzykować nadmiernym wypadaniem, a w ostateczności nawet przeszczepem włosów?

Wchodząc do najbliższej drogerii naszym oczom ukazują się półki uginające się od farb wszelkiego rodzaju. Gdy chcemy rozpocząć przygodę z koloryzacją włosów, mamy do wyboru mnóstwo chwilowych szamponetek oraz tymczasowych lub trwałych farb.

Modelki z opakowań zachęcają nas do zmiany wizerunku obiecując, że już w 30 minut możemy uzyskać ciepły blond, tudzież hebanowy brąz. Wierzymy na słowo, no bo przecież uśmiechnięta pani na pudełku farby ma taki piękny odcień włosów, więc i my możemy taki mieć. Guzik prawda. Niezwykle rzadko udaje się osiągnąć identyczny kolor, bo przecież ilu ludzi, tyle rodzajów włosów. Na ostateczny efekt farbowania wpływa kondycja naszej czupryny, naturalny odcień czy struktura włosa. Jedne chłoną farbę mocniej, inne słabiej. Możemy się więc bardzo rozczarować, kiedy zamiast kasztana na głowie osiągniemy zieleń, niczym Ania z Zielonego Wzgórza. Żałujemy wtedy, że chciałyśmy mieć coś innego niż mamy. A wtedy trzeba pędzić do najbliższego fryzjera, ukrywając kosmyki pod czapką, bo wstyd się w takim stanie pokazać na mieście.

Nieudane eksperymenty z koloryzacją to jednak nie tylko nietrafiony odcień. Po latach farbowania czy rozjaśniania mamy po prostu zniszczone włosy. Agresywne farby mogą również powodować ich wypadanie, a w konsekwencji początki łysienia. Jak wyrwać się ze szponów nałogowego farbowania? Nie jest to proste, bo musimy uzbroić się w cierpliwość. Dużo cierpliwości. Panie doskonale wiedzą, że już po miesiącu odrost ma około 1-2 cm, w zależności od tego jak szybko włosy rosną. Jeśli farba nie była rażąco odstająca od naszego naturalnego koloru, to różnica nie będzie się tak rzucać w oczy. Gorzej, jeśli z natury jesteśmy szatynkami, a włosy rozjaśniliśmy do platynowego blondu. Ten okres bez farbowania należy po prostu przeczekać lub wspomagać się jedynie szamponetkami lub farbami do kilkunastu myć.

Warto się zastanowić czy farbowanie naprawdę jest nam potrzebne. Jeśli nie mamy zbyt wielu siwych pasemek, możemy spróbować szamponów odsiwiających dostępnych w aptekach. Regularne stosowanie przyciemnia nasze włosy tak, by srebrne niteczki nie spędzały nam już snu z powiek. Możemy też całkiem zrezygnować z farbowania, jeśli niczego nie musimy przykrywać. Naturalne włosy są w cenie. Idealnie pasują do naszej karnacji i nie musimy walczyć z odrostami. Są to niewątpliwe plusy. Spróbujmy więc choć na jakiś czas odstawić szkodliwą koloryzację na rzecz zdrowszych włosów. Kiedy już odżyją, podziękują nam za to pięknym, lśniącym wyglądem, bez ryzyka przeprowadzania w przyszłości kosztownych zabiegów ratujących włosy, w tym nawet przeszczepu. Pamiętajmy, że farba to jednak chemia, która bardzo obciąża włosy i długoletnie farbowanie może przyczynić się do łysienia, a przecież nie o taki rezultat nam chodzi.

Trichoskopia

Trichoskopia no nieinwazyjna metoda służąca do  badania skóry głowy i włosów u pacjentów z problemami wypadania włosów, łysienia

Podczas tego badania lekarz dokłada specjalną videokamerę do skóry głowy i na monitorze komputera widoczny ukazuje się  powiększony 50. krotnie obraz.

Przy użyciu specjalnego oprogramowania lekarz ocenia  stan skóry głowy, może zmierzyć grubość włosa, wyszukać włosy w fazie anagenu oraz obliczyć zdolność  wzrostu włosów.

Po tym badaniu trichoskopowym lekarz może określić rodzaj i przyczynę wypadania włosów, łysienia

Trichoskopia to nieinwazyjne specjalistyczne badanie, przeprowadzone przez  doświadczonego lekarza jest bardzo pomocne w leczeniu łysienia kobiet i mężczyzn.

 

Międzynarodowy zjazd ISHRS

W dniach od 01 – 02.10.2017r. w Polanicy Zdrój odbył się Międzynarodowy zjazd ISHRS – jest to, największa organizacja zrzeszająca najlepszych chirurgów, z zakresu chirurgii odtwórczej włosa, z całego świata. Był to dla nas bardzo ważny dzień i ogromne wyróżnienie, ponieważ współtworzyliśmy oraz braliśmy czynny udział asystując przy prezentowanych zabiegach, wśród najznamienitszych chirurgów w tej dziedzinie.

Bardzo intensywny czas, ale za to jaki owocny. Wiele nowych metod i technik, wymiana poglądów – dla tak cennych chwil warto przemierzyć każdą odległość. Jest to również wspaniała okazja do spotkania się z ludźmi, którzy wprowadzili innowację Transplantacji włosów, od których się uczyliśmy tej sztuki, jak na przykład mentorem Dr Sandelewskiego – Dr Tsilosani- kiedyś uczeń z nauczycielem – teraz razem uczą innych.

W kolejnych dniach 04-07.10.2017r. w Pradze braliśmy udział w II etapie zjazdu, który poświęcony był wykładom oraz najnowocześniejszym odkryciom w zabiegach Transplantacji włosów.

Na naszym Facebooku (https://www.facebook.com/San-Medical-101617703251050/) można obejrzeć pełną fotorelację oraz kilka relacji na żywo z prowadzonych zabiegów.

Przez żołądek do… włosa

Często słyszymy, że właściwa, zbilansowana dieta jest podstawą dobrego samopoczucia i zdrowia. Rzadko jednak się mówi o tym, jaki ma ona wpływ na nasze włosy. A ma. I to spory. (more…)

Rodzaje łysienia

Łysienie telogenowe
Jest to jedna z najczęściej występującej formy łysienia, która dotyczy mężczyzn i kobiet. Wiąże się ona z różnymi fazami włosa. Wzrost włosów zwany anaganem powinien dotyczyć zdecydowanej większości, ponieważ aż 90% włosów. Faza spoczynkowa, tak zwany telogen, powinien obejmować około 5-15% włosów. O łysieniu telogenowym mówimy wtedy, kiedy proporcje te zostają zachwiane, czyli zdecydowana większość włosów znajduje się w fazie telogenu. Uznaje się, że przyczyny choroby nie są do końca poznanie, choć pewne choroby i stany organizmu mają wpływ na powstanie łysienia telogenowego. Za główną przyczynę podaje się między innymi stresujący tryb życia, zmiany hormonalne czy niedobory pokarmowe.

Łysienie androgenowe
Łysienie to występuje głównie u mężczyzn, ponieważ związane jest z aktywną formą testosteronu określaną mianem dihydrotestosteronu. DHT oddziałuje na mieszki włosowe, atakując je i prowadząc do wypadania włosów. Uznaje się, że łysienie androgenowe to najczęstsza forma łysienia u mężczyzn, która stanowi aż 95% wszystkich zdiagnozowanych przypadków. Objawy są zauważalne gołym okiem i mogą wystąpić nawet u bardzo młodych mężczyzn, a niejednokrotnie nawet u dzieci. Linia włosów zaczyna cofać się do tyłu, przez co odsłonięte zostaje czoło oraz skronie. Wraz z upływem czasu łysienie obejmuje całą głowę. To uwarunkowane genetyczne łysienie możliwe jest do wyleczenia. Najbardziej skutecznym sposobem są oczywiście przeszczepy włosów, choć stosuje się również leczenie przy pomocy lasera, preparatów leczniczych czy specjalistycznych kosmetyków.

Łysienie plackowate
Ten rodzaj łysienia występuje zarówno u mężczyzn jak i kobiet. Choroba zauważalna jest gołym okiem, ponieważ na skórze głowy zaczynają pojawiać się nieestetyczne placki, które po pewnym czasie mogą łączyć się z sobą. Przyczyny choroby mogą być różne, najczęściej uznaje się za nie długotrwały stres, reakcje autoimmunologiczne czy hormonalne. Choroba może doprowadzić do całkowitego wyłysienia, również jeżeli chodzi o inne owłosione miejsca na ciele, niemniej jednak dzieje się tak tylko w około 7% przypadków.

Przeszczep włosów – prawda VS mity

Na przeszczep włosów decyduje się coraz więcej osób. Wszystko dzięki temu, że obecnie wiele gabinetów medycyny estetycznej oferuje nowoczesne formy przeprowadzenia zabiegów z użyciem zaawansowanych urządzeń. Co warto wiedzieć o przeszczepie włosów?

Czego należy się spodziewać?
Wiele osób obawia się, że zabieg przeszczepu włosów jest bolesny. Zaawansowane metody przeszczepu, takie jak na przykład metoda S.A.F.E.R., bazują na wykorzystaniu nowoczesnego sprzętu, dzięki temu zabieg jest nie tylko bezbolesny, ale również nie trwa długo. Czas rekonwalescencji pacjenta ograniczony jest do minimum. Blizny pozabiegowe, jak miało to miejsce w przypadku zabiegów wykonywanych bardziej tradycyjnymi metodami nie występują. Pacjent po wykonanym zabiegu może od razu udać się do domu. Dzięki temu, że mieszki włosowe pobiera się do przeszczepu specjalną głowicą, a do strefy biorczej są wprowadzane pneumatycznie, nie ma obawy o to, że zostaną one uszkodzone. Efektywność zabiegu jest zatem bardzo wysoka.

Właściwe postępowanie przed zabiegiem
Tak jak w przypadku każdego zabiegu estetycznego, również w przypadku przeszczepu włosów konieczne jest odpowiednie przygotowanie się do zabiegu. Konieczna jest wizyta wstępna, na której lekarz zleci niezbędne badania do wykonania. Są to podstawowe badania takie jak morfologia krwi, badanie moczu, testy na HIV czy HCV. Konieczne będzie również przeprowadzenie badania poziomu cukru we krwi oraz układu krzepnięcia krwi. Oprócz tego na kilka dni przed zabiegiem należy zrezygnować z używek oraz leków przeciwzapalnych.

Czy zabieg jest dla każdego?
Niestety istnieją przeciwwskazania do przeprowadzenia zabiegu, są to głównie choroby, takie jak cukrzyca, zaburzenia krzepnięcia krwi, przebyty zawał mięśnia sercowego czy problemy z ciśnieniem krwi. Zabieg nie jest wykonywany również u bardzo młodych pacjentów, a także u tych osób, których stan zdrowia jest ciężki. O wszystkich przeciwwskazaniach do zabiegu pacjenta informuje lekarz na wizycie przedwstępnej przed zabiegiem.

Różnica między wypadaniem włosów a łysieniem

Codzienna utrata włosów jest czymś zupełnie naturalnym, pod warunkiem jednak, że ilość wypadających włosów nie przekracza 50-100 dziennie. Podczas rozczesywania włosów szczotką, ich mycia czy układania naturalną sprawą jest, że włosy wypadają i możemy je znaleźć nie tylko na szczotce, ale również w innych miejscach. Jeżeli jednak włosy wypadają w bardzo dużych ilościach i dzieje się to codziennie, wówczas może to być bardzo niepokojący objaw.

Dlaczego łysiejemy?
Na łysienie może mieć wpływ bardzo wiele czynników. Do obfitego wypadania włosów często dochodzi na skutek trudnych sytuacji dla organizmu, takich jak poród czy zabiegi operacyjne. Najczęściej za łysienie odpowiedzialna jest nieodpowiednia dieta, która jest po prostu zbyt uboga i brakuje w niej niezbędnych składników odżywczych. Łysienie bardzo często spowodowane jest stresem, im jest on bardziej przewlekły, tym łysienie przybiera bardziej intensywną formę. Osoby mające problemy hormonalne bardzo często uskarżają się na łysienie i problemy ze skórą głowy. Ponadto, mówiąc o przyczynach łysienia nie można zapomnieć o jednym z najważniejszych czynników, jakim jest genetyka. Genetyczne uwarunkowania mają ogromne znaczenie. Jeżeli na przykład wczesne łysienie jest przenoszone w genach, to ryzyko jego wystąpienia jest ogromne i żadne leki czy kosmetyki niestety w takiej sytuacji nie pomogą.

Naturalne wypadanie włosów
Czasami, w szczególności w zależności od danej pory roku, nasze włosy znajdują się w różnym stanie. Warto wiedzieć, że w okresie jesieni i zimy włosy mają tendencję do bardziej obfitego wypadania niż podczas wiosny i lata. Wpływ ma na to głównie sezon grzewczy, niekorzystne warunki atmosferyczne oraz na przykład regularne noszenie nakrycia głowy. Nic więc dziwnego, że w okresie jesienno-zimowym włosy często stają się matowe i wypadają w większej ilości. Jeżeli bardziej obfite wypadanie włosów dotyka nas w danym sezonie lub na skutek trudnych dla organizmu wydarzeń, wówczas warto zastosować odpowiednie kosmetyki oraz zmienić dietę, aby pomóc sobie w odzyskaniu mocnych i lśniących włosów.